wtorek, 2 kwietnia 2013

Matowimy skórę twarzy! Mleczko AA z ogórkiem i aloesem.

Witajcie Dziewczyny!

Dziś przybywam do Was z postem pielęgnacyjnym. Pokażę Wam całkiem ciekawy produkt, który otrzymałam jako gratis po zrobieniu zakupów na ponad 100zł w pewnej osiedlowej drogerii. Oczywiście sam gratis był dla mnie szokiem, bo jednak w Polsce to różnie z tym marketingiem bywa, a próbki często rozchodzą się po rodzinie i znajomych a nie klientkach sklepów. Produkt o którym mowa to AA Matujące mleczko do demakijażu.




Produkt ma pojemność 200ml +50ml gratis, tak więc całkiem spore opakowanie. Podeszłam do niego całkiem sceptycznie, bo średnio przepadam za mleczkami. Wiele lat używałam mleczek z Ziai i Garniera ale szał na te produkty dawno minął. Poza tym sama obietnica producenta "matujące" jakoś średnio wydawała mi się możliwa... Skład kosmetyku również pozostawia wiele do życzenia.

Mleczka używałam codziennie wieczorem od połowy grudnia. Obecnie od 2 tygodni siedzi na półce ;-) Ale wydajność jest super, na tyle miesięcy używania, a ja nadal mam prawie połowę do zużycia.

Kosmetyk ma przyjemny ogórkowy zapach, który nie jest nachalny i mnie osobiście bardzo się podoba. Konsystencja jest bardzo standardowa jak na mleczko, więc tu nie było zaskoczenia. Jednak to co robi ze skórą jest zaskakujące. Po przemyciu twarzy naprawdę osiągamy efekt matowej i czystej skóry! Nie ma mowy o lepkiej, błyszczącej twarzy. Nie zapchał mnie, nie uczulił. Delikatnie pielęgnował moją cerę, a to pewnie za sprawą ekstraktu z aloesu, który jest jednym ze składników.

Jeśli chodzi o zmywanie makijażu oczu, to na codzień jest okay, choć nie przebija efektów miceli czy dwufazowców. Z cięższym makijażem wieczorowym jest już gorzej i zostawia "efekt pandy".

Plusy:
-pojemność
-efekt zmatowienia cery
-przyjemny świeży ogórkowy zapach
-nie zapycha
-nie natłuszcza skóry
-cena ok 13zł

Minusy:
-mało naturalny skład (ma w sobie m.in alkohol!)
-nie zmywa mocnego makijażu w 100%

Według mnie jest to bardzo przyjemny produkt i zdecydowanie wolę go od wspomnianych wcześniej mleczek z Ziai (ogórkowe) i Garniera(z winogronami). Jest delikatny, ładnie pachnie, super wydajny i ogólnodostępny. Myślę jednak że przeznaczony jest do cer bardziej tłustych niż mieszanych. Jeśli macie suche miejsca na twarzy, ten produkt może sprawić że będą bardziej widoczne i jeszcze bardziej wysuszone. Czy sięgnę po niego ponownie? Myślę że tak, choć chętnie przetestowałabym inne tego typu kosmetyki! ;)

Pozdrawiam
Fumiko

11 komentarzy:

  1. efekt zmatowienia i już Daguś czuje się skuszona ;) muszę poszukać ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj koniecznie! To naprawdę fajny produkt ;-) Ja pewnie zakupię go przy następnej wizycie w Polsce ;-)

      Usuń
  2. miałam tonik z tej serii ale była taki sobie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ale nie mogę nic powiedzieć na temat toniku. Mleczko dostałam jako gratis do zakupów i okazało się być miłym zaskoczeniem dla mojej cery ;)

      Usuń
  3. mam żel pod prysznic z AA jestem bardzo zadowolona :))
    Nominowałam Twój blog do wyróżnienia, jeśli chcesz wziąść udział to zapraszam do mnie na bloga tam są pytania i szczegóły :)
    www.whitemakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zelu jeszcze nie mialam z AA ale przy najblizszej okazji sie za nimi rozejrze :-)

      Usuń
  4. Ja jestem wierna garnierowi, ale szukam czegoś z porządnym składem - bo w koncu makijaż zmywam na noc i chce żeby ta skóra była ładnie oczyszczona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, również chętnie wypróbowałabym coś naturalnego...Oczyszczona skóra to podstawa!

      Usuń

Każdy komentarz to motywacja do dalszego działania, zatem dziękuję!