piątek, 19 kwietnia 2013

Łzawienie oczu mi nie straszne z żelem Flos-lek!

Witajcie!

Pewnie wiele z Was, jeśli nie większość zmaga się z workami pod oczami, zmęczonymi powiekami, opuchlizną po przebudzeniu rano.. Ja również. Natura jednak uchroniła mnie i wory pod oczami, nie są moim wielkim problemem. Jednak spędzam sporo czasu przed komputerem, lub korzystając z Kindle. Oczy wtedy stają się bardziej zmęczone, wrażliwe i podatne na infekcje. Dodatkowo, czas biegnie nieubłaganie, więc nawilżanie okolic oczu jest wskazane. Mnie w tej sytuacji ratuje jeden produkt, który uważam za genialny, w 100% działający, dodatkowo w super cenie. Mowa tu o kosmetyku marki Flos-lek: Żel ze świetlikiem lekarskim i chabrem bławatkiem. Produkt wykończyłam (niestety!!!)więc mogę Wam troszkę więcej o nim powiedzieć. Najpierw kilka słów ze strony producenta:

"Działa jak kompres. Dzięki zawartości wyciągu ze świetlika lekarskiego szybko zmniejsza nadwrażliwość na światło, łzawienie oraz uczucie zmęczenia, pieczenia oczu, Ekstrakt z chabru bławatka łagodzi podrażnienia oraz wykazuje działanie przeciwzapalne i przeciwalergiczne. 

Wypoczęte, zdrowe okolice oczu bez podrażnień i obrzęków.

Aqua, Pentylene Glycol, Propylene Glycol, Centaurea Cyanus Flower Extract, Euphrasia Officinalis Extract, Panthenol, Butylene Glycol, Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabolol, Glucose, Salvia Officinalis Leaf Extract, Althaea Officinalis Root Extract, Triethanolamine, Carbomer, Decylene Glycol.

Pielęgnacja wrażliwych okolic oczu zwłaszcza u osób pracujących przy komputerze lub sztucznym oświetleniu. Bezpieczny przy szkłach kontaktowych."



Kosmetyk przychodzi do nas w plastikowym słoiczku o pojemności 10g. Konsystencja jest żelowa, ale moim zdaniem lekka. Nie klei się, szybko się wchłania. Używałam go po oczyszczeniu skóry twarzy i nałożeniu kremu na noc, o którym wspominałam tu klik. Wystarczy niewielką ilość produktu rozprowadzić pod oczami i na powiekach i delikatnie wklepać. Po czym zostawić do wchłonięcia, nie ma mowy o zostawianiu śladów na poduszce, sklejaniu włosów. Żel nie ma zapachu, a przynajmniej ja go nie wyczuwam. Mimo 10g pojemności, jest bardzo wydajny. Mnie wystarczyło go na 4 pełne miesiące używania codziennie przed snem.

Tak jak wspomniałam wcześniej ten produkt ratował moje oczy po długim dniu spędzonym przed ekranem laptopa. Moje oczy mają tendencję do łzawienia, często przed snem po prostu płaczę, gdy próbuję zamknąć oczy. Jest to strasznie uporczywe. Przy używaniu tego produktu ten problem znika, oczy nie łzawią. Po przebudzeniu nie mam typowej opuchlizny, ciemne worki nie są widoczne (to akurat zasługa genów!:D).

Obecnie używam czegoś innego (z braku laku) ale mimo, że jest to produkt naturalny, nie ma żadnego porównania do żelu Flos-lek. Bez dwóch zdań, F-L wygrywa ;)

Dodatkowym atutem tego kosmetyku jest jego cena. Na stronie producenta kosztuje 6.70zł. Ja zapłaciłam za niego odrobinkę więcej w osiedlowej drogerii w Polsce.

Serdecznie polecam każdej z Was. Jest to naprawdę fajny i skuteczny produkt. Robi co ma robić, nie uczula, nie zapycha. Ideał ;-) Na 100% kupię ponownie, przy następnej możliwej okazji!!!

Tak wiem, wiem. Znów piszę o czymś co uwielbiam i jest moim KWC.. Ale chyba tak już mam, że albo coś uwielbiam na zawsze, albo nienawidzę i nadaję miano bubla ;-)

Używałyście kiedyś tej serii(żeli) firmy Flos-Lek? Jestem ciekawa, czy tylko ja się tak zachwycam ;-)

Miłego weekendu
Fumiko

22 komentarze:

  1. Ciekawy produkt. Nie miałam z nim styczności, ale chyba warto. Też czasem zmagam się z "płakaniem" przy zasypianiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, wypróbuj ten produkt! Za tak niską cenę nic nie tracisz, a jeśli tak jak ja borykasz się z problemem łzawiących oczu to może ten żel Ci pomoże? Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Ja osobiście zauważyłam jego zbawienny wpływ na rzęsy :) Wyraźnie mi zgęstniały (mimo, że na niedobory w tej materii generalnie nie narzekam ;) i z tego co wiem mój M. pomagał nim sobie jak mu czasem soczewki podrażniły oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! Ciekawy fakt z tymi rzęsami! ;-) Mnie ten żel bardzo pomaga, mam nadzieję, że w końcu uda mi się znowu go zakupić...

      Usuń
  3. fajnie wiedzieć, że to taki dobry kosmetyk - ja ostatnio jakoś wstaję z małymi workami pod oczami, więc pewnie by mi pomógł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardzo odpowiada ;-) Właśnie na takie minimalne problemy pod oczami dobrze działa ;-)

      Usuń
  4. A czy powieki nie robiły ci się bardziej? Bo mam z tym mały problem a przydałby mi się taki krem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie doprowadził on do pieczenia i podpuchniętych powiek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, przykro mi że się nie sprawdził

      Usuń
  6. Ja jestem właśnie na etapie szukania kremu pod oczy :) mam teraz z ziaji i całkiem dobrze się sprawdza, ale może bym się na ten zdecydowała do wytestowania:)

    xoxoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, ze Ziaja ma kremy pod oczy w swojej ofercie! Jaki kremik stosujesz teraz? ;-) xx

      Usuń
  7. Lubię te żele z floslek, teraz mam wersję z świetlikiem lekarskim

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć. Masz ciekawą kolorystykę bloga, oraz ostatnia notka przez Ciebie dodana według mnie była ciekawa, oby więcej takich notek.
    No i oczywiście zapraszam do mnie na bloga - http://substancja-dajaca-zycie.blogspot.com/

    Pozdrawia, Patrycja. c:

    PS: Dołączam do obserwatorów twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam ostatnio w SuperPharm krem tej firmy i też był ze świetlikiem i kosztował jakieś grosze i miałam go już brać ale przypomniałam sobie, że mam jeszcze Clinique :)


    Zapraszam do mnie na rozdanie :) Będzie mi bardzo miło jeśli weźmiesz udział... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam kiedyś próbkę Clinique, ale mnie nie zachwycił. Nie sprawdził się w ogóle.. :(

      Usuń
    2. u mnie sprawdza się super ale wiadomo, że każdemu pasuje coś innego :)

      Usuń
  10. lubię tą firmę ale tego produktu nie miałam;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Musze sobie sprawić wreszcie ten żel.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to motywacja do dalszego działania, zatem dziękuję!